Napięcie rośnie, bo za trzy dni będziemy już z Anią w drodze do Kenii. A póki co, rezerwuję ostatni bilet, na razie tylko rezerwuję, bo niestety jeszcze nie mamy na niego pieniędzy, ale ufam, że dzięki Waszej pomocy uda się szybko zgromadzić brakującą kwotę 🙂
